, TOP 10 rzeczy, które warto zobaczyć w Warszawie! (Część 1), LoveDrama Blog
Lifestyle,  Podróże

TOP 10 rzeczy, które warto zobaczyć w Warszawie! (Część 1)

Każde miasto ma swoje sztandarowe miejsca, które obowiązkowo trzeba zobaczyć. Jednak także każde skrywa miejsca mniej znane, z duszą, ciekawą historią i owiane, często mroczną tajemnicą. Zabiorę was w podróż po mniej znanej Warszawie, w 10 miejsc, które naprawdę warto zobaczyć. Zaczynajmy!

  • PARK SIELECKI

Kompleks o powierzchni niewiele ponad 3 hektarów znajdujący się na Warszawskim Mokotowie na osiedlu Sielce, jest pozostałością po folwarku królewskim Stanisława Augusta Poniatowskiego powstałego w latach 1775-1821. Podróż po Parku Sieleckim polecam, rozpocząć wchodząc od ulicy Chełmskiej przy kościele św. Kazimierza. 

Wzdłuż długiego na 400 metrów stawu po obu stronach znajdują się urokliwe domy oraz ekskluzywne niskie apartamentowe bloki. 

Dlaczego podróż warto rozpocząć od Chełmskiej? Przechodząc cały park wzdłuż stawu, dochodzimy do ulicy Sobieskiego, a konkretnie pod adres Sobieskiego 100, gdzie naszym oczom ukaże się ogromny, opuszczony w połowie lat 90. kompleks osiedla ambasady rosyjskiej owiany tajemnicą i licznymi teoriami spiskowymi na jego temat. Polecam zagłębić się w ten temat, bo o owym miejscu powstało wiele legend.


  • CYTADELA WARSZAWSKA

 

Zbudowana po upadku powstania listopadowego na rozkaz cara Mikołaja I twierdza u brzegu Wisły. Obecnie jej pozostałości pełni funkcję muzealną gdzie także w 2019 rozpoczęła się budowa muzeum Wojska Polskiego i muzeum historii Polski. Ogromna warownia o powierzchni 36 hektarów powstała na nadwiślańskich stokach w latach 1832-1834.

Cytadela poza funkcją warowni pełniła również rolę aresztu śledczego oraz miejsca straceń polskich działaczy niepodległościowych i rewolucjonistów. Wchodząc schodami od strony Wisły w kierunku bramy głównej, dotrzemy do tablicy upamiętniającej pomordowanych tam polskich patriotów, a także pozostałości po szubienicy, na której stracony został m.in. przywódca powstania styczniowego generał Romuald Traugutt.

Z drugiej żoliborskiej strony czeka na nas park fosa i stoki cytadeli. Zieleń przeplatana z surową ceglaną, ciężką, zabytkową budowlą tworzy niepowtarzalny klimat. Bardzo fajne miejsce na romantyczny wieczorny piknik z butelką dobrego wina lub spotkanie z przyjaciółmi.


  • KOPIEC POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

 

Wysoki na 121 metrów znajdujący się na Mokotowskim Czerniakowie kopiec usypany z gruzów zbombardowanej po powstaniu Warszawy. Miejsce niezwykłe, z przepięknym widokiem na miasto i chwile zadumy. Na szczyt prowadzą najdłuższe w Warszawie schody, mające 350 stopni gdzie naszym oczom ukazuje się ogromny pomnik w kształcie legendarnej kotwicy „Polski Walczącej”. Co roku, 1 sierpnia w rocznicę wybuchu powstania Warszawskiego odbywają się tu uroczystości upamiętniające to wydarzenia, podczas których zostaje rozpalone ognisko, które płonie przez 63 dni, czyli tyle ile trwało powstanie. 


  • KOLONIA PROFESORSKA

 

Idąc od ulicy Wiejskiej w dół do ulicy Rozbrat, ulicą Myśliwiecką z lewej strony mijamy niewielką ulicę Profesorską. To tutaj mieści się niewielkie osiedle osiemnastu jednorodzinnych domów profesorów i architektów wydziału architektury Politechniki Warszawskiej powstałych z ich inicjatywy w latach 1922-1928. Domy powstały w dworkowym stylu, odwołując się do idei miast-ogrodu z początku XX wieku. Miejsce w stanie praktycznie nienaruszonym przetrwało II wojnę światową i od 2010 roku znajduje się w rejestrze zabytków, dlatego też jest bardzo urokliwe i na chwilę przenosi nas swym klimatem do starej niepowtarzalnej Warszawy sprzed czasów wojny, która praktycznie zrównała całe miasto z ziemią.


  • WOLSKIE ROTUNDY (KOLOSEA)

 

Na Warszawskiej Woli przy ulicy Kasprzaka 25 znajduje się dziś siedziba PGNIG to, co najciekawsze w kompleksie budowli tej spółki to powstałe w latach 1886-1888 dwa opuszczone i mocno zaniedbane już dziś niestety zbiorniki na gaz. 

Potężne, ceglane, okrągłe budowle robią ogromne wrażenie. Do budynków wejść nie można, gdyż ich stan nie pozwala na bezpieczną eksplorację. Mimo to ich majestatyczność robi wrażenie nawet z zewnątrz. Od kilku lat trwa walka miasta z prywatnym inwestorem, który jest obecnie właścicielem terenów, na którym się one znajdują. Istnieje plan rewitalizacji rotund i przywróceniu im dawnego blasku. Miejmy nadzieje, że uda się to, nim całkowicie zniszczeją. Budowle mają potencjał na zabytek europejskiego formatu i szkoda by zostało to zaprzepaszczone. 



Za nami pierwsza część odkrywania Warszawy mniej znanej, jeśli podobała, wam się podróż po zaproponowanych przez nas miejscach zapraszamy, do drugiej części, która ukaże się niebawem!

      

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.